Miesięczna przerwa w pisaniu wynika nie z lenistwa, ale z krótkiego /tak miało być/ braku aparatu fotograficznego.Wiadomo - wakacje!Wczoraj pojawiło się w domu najmłodsze moje dziecię Mateusz 19 latek
/dwa dni wolnego między zgrupowaniami sportowymi Kadry Narodowej badmintonistów/,który zrobił kilka fotek telefonem komórkowym. Nie są to zdjęcia super jakości, ważne że są.
Pisałam w pierwszym poście, że może uda mi się skończyć parę zaczętych rzeczy, no i udało się.
Wiklina papierowa.
Mój pierwszy koszyk zrobiony kilka miesięcy temu doczekał się pomalowania i tak się prezentuje: Rozmiary koszyka:
wysokość 25 cm, podstawa 30cm/18cm
Przeznaczony jest na kordonki, które w końcu mają swoje miejsce.
Serwetka robiona na drutach.
Druty 2,5, kordonek Ariadny, średnica serwetki 32cm
Biżuteria
Nowa choroba zakaźna dopadła mnie,kiedy zobaczyłam na blogu u
janeczki sznury tureckie, które wykonuje się szydełkiem. Postanowiłam spróbować i udało się coś naplątać:
Wkrótce oficjalnie ogłoszę moje CANDY .Na pewno będzie to komentarz,
pomyślę który numer, a nagrodą serwetka frywolitkowa
- właśnie idę ją kończyć.