Dłuuugo mnie tu nie było, a to za sprawką wysłużonego komputera, który odmówił posłuszeństwa.
Ale to nie wszystko! Zbuntował się mój prawy nadgarstek i niestety musiał odpoczywać przez 2 miesiące.
Żadnych robótek!
I tak sobie myślałam ,że to już koniec wszelkich plag ,ale niestety.
Wczoraj 13-tego do mieszkania mojej córki dokonano włamania.Została z pustymi meblami.
Złodzieje wynieśli wszystko, co dało się unieść, łącznie z ubraniami i zabawkami Oliwki.
Została tylko Maja /szczeniaczek Jork/ . Więcej nie przynudzam o moich kłopotach.
Robótkowo to u mnie nic. Coś tam będę kończyć, ale to trochę czasu zejdzie.
Szkoda, że trochę obserwatorów uciekło, ale tym, którzy zostali dziękuję.
Biorę się za przeglądanie Waszych blogów, bo zaległości ogromne!
Wkrótce robótkowo.